WNIOSEK O USTAWĘ ZAKAZUJĄCĄ OKŁAMYWANIA

date
Do właściwych organów państwa, mediów
oraz osób prywatnych z prośbą o wsparcie
w tym do:
Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej,
Przewodniczącego Rady Ministrów,
Kół Parlamentarnych

My niżej podpisani domagamy się od właściwych organów Rzeczpospolitej wprowadzenia reguły prawnej zakazującej oraz obarczającej sankcjami okłamywanie ludzi:

Kto celowo wprowadza innych w fałszywą wizję rzeczywistości podlega karze uzwględniające skutki tej faszywej wizji.
Instytucje Rzeczpospolitej dbają, żeby jej obywatele oraz inne osoby pozostające w zasięgu ich działania nie byli okłamywani.


Zwracamy się do posłów o wprowadzenie w życie ustawy o podobnym brzmieniu, która będzie jak najlepiej bronić społeczeństwo przed okłamywaniem.

Definicja:

Kłamstwo to celowe i wbrew dobrej wiedzy powodowanie u innych fałszywej wizji rzeczywistości.
Uwaga: Tak zdefiniowane pojęcie nie wymaga świadomości winy ani dowodu rzekomych korzyści. Wystarczają: celowość działania i wiedza o fałszywości przekazu.

Uzasadnienie wniosku:

Nasz świat znajduje się w fazie gwałtownych zmian, których wynik nie jest nam do końca znany. Nowe techniki otwierają możliwości wpływania na naszą wizję rzeczywistości. Nie chcemy znaleźć się w sytuacji, w której ta wizja okaże się fałszywa, choć mogliśmy tego uniknąć. Nie chcemy zostać oszukani co do naszych zasobów, praw i możliwości i dlatego podejmujemy ochronę przed tym, żeby ktoś celowo wprowadzał nas w błąd.

Wyjaśnienie:

  1. Społeczeństwo nie budowane na kłamstwie / ochrona prawdy:
    Nie spodziewamy się, że proponowane prawo rozwiąże wszystkie niedoskonałości naszego zmieniającego się otoczenia. Tradycyjne pojęcia mogą nie wystarczać do pełnego opisu sytuacji. Jednak zakorzenione w naszej świadomości żądanie braku fałszu definiuje niezbywalny element, który jest ponadto szeroko zrozumiany, więc łączy ludzi, a nie dzieli.

    Jako podmiot rozwoju nie chcemy, żeby ktokolwiek, w tym szczególnie silne podmioty gospodarcze, instytucje a także ruchy społeczne, partie, media posługiwały się celowo fałszywą wiedzą w celu wpływania na społeczeństwo. Ścigane prawem ma być okłamywanie obywateli, jeśli uda się udowodnić jego celowość i działanie wbrew dobrej wiedzy.

  2. Prawo karne nie zawsze nadąża za życiem:
    Kodeks karny wymienia ograniczoną liczbę sytuacji kwalifikowanych jako przestępstwo, podczas gdy nasz świat rozwija się i szybko pojawiają się nowe możliwości działań o szkodliwym społecznie charakterze. Dotyczą one szczególnie sfery zarządzania, w której nawet subtelne wpływy mogą być nieraz decydujące. Nie da się ująć ich wszystkich nowymi przepisami szczegółowymi. Istotną cechą wspólną bywa często działanie poprzez fałszywą informację (okłamywanie), dlatego pojęcie okłamywania jest dobrą abstrakcją do podjęcia tematu tych różnych rodzajów szkód jednocześnie.

    W polskim prawie karnym pojęcie okłamywania dotyczy głównie tylko wartości wymiernych materialnie ("doprowadzenie do fałszywego rozporządzenia własnym majątkiem"). Taki stan braku ochrony może być tolerowany w sytuacji, w której obywatel ma możliwość przejrzenia fałszu, a nie dać się oszukać leży w jego odpowiedzialności. W świecie wąskich specjalizacji oraz ukrytych wpływów ten warunek jest coraz mniej spełniony.

  3. Czy tolerowanie kłamstwa ma zawsze złe skutki społeczne:
    Nasz wniosek ma istotne znaczenie w przypadkach drastycznego okłamywania ze skutkami społecznymi, które ma być ścigane z mocy prawa. Jednak nie ma powodów, żeby odmówić ochrony prawnej także osobom okłamanym w mniej drastyczny sposób oraz wtedy, gdy takie działanie nie miało bezpośrednich skutków społecznych. Ochrona będzie bazowała wtedy na postępowaniu cywilnym. Jeśli tego nie uczynimy wtedy system prawny pozostanie niespójny, co inspirować może do nadużyć. Nie ma powodów, żeby chronić prawem - jak to jest obecnie jedynie tego, co materialnie wymierne rezygnując z powszechnego rozumienia i potrzeby braku fałszu w innych dziedzinach.

  4. Wolność przekonań a propaganda:
    Każdy ma zgodnie z obecnym ustrojem prawo do własnych przekonań oraz do ich głoszenie. Zabronione i ścigane prawem ma jednak być propagowanie poglądów, w wypadku których głoszącemu da się udowodnić, że wie o ich fałszywości. To może dotyczyć ideologii społecznych, lecz być także miarą właściwego praktykowania religii. Chcemy jako naród unikać tragedii jakie przytrafiły się innym narodom z powodu fałszywych ideologii, zakładając, że nikt nie jest wolny od presji jaką tworzyć mogą współczesne środki medialne.

  5. Ekonomia:
    W wielu środowiskach postulat karania kłamstw może wydawać się, że ogranicza podstawowe wolności gospodarcze. Takie wrażenie powstaje z powodu degeneracji pojęciowej, która wytworzyła się ze złych nawyków. W rzeczywistości postulat objęcia okłamywania prawem karnym nie ogranicza wolności w kształtowaniu cen, a zabrania jedynie wspomagania transakcji handlowych kłamstwem. Rezygnacja z sankcjonowania kłamstw w sferze gospodarczej oznacza natomiast co najmniej niespójność psychospołeczną gospodarki z jej olbrzymimi i znanymi powszechnie złymi konsekwencjami. Rezygnując z wprowadzenia postulowanego tu prawa możemy znaleźć się w sytuacji, w której nasza materialna egzystencja okaże się ekonomicznie nieuzasadniona, co uruchamiać będzie środki rugowania nas z zwykłego życia, tak jak to już dziś ma niekiedy miejsce.

  6. Czy kłamstwo społeczne można udowodnić:
    Dla przedstawionego tu postulatu prawa karnego kluczowy jest dowód, a nie samo podejrzenie lub pomówienie. Dowodem okłamywania będzie jednak rzadziej spisana deklaracja destrukcji jako takiej, a częściej udokumentowana celowość działań mających na celu wprowadzenie w błąd.
    Problem kłamstwa jest zwykle na tyle istotny, że prawie zawsze wart jest dodatkowych środków na jego dyskusję, nawet jeśli jej wynikiem nie będzie akceptowalny sądowo dowód. Kłamstwa w sferze społecznej nie są konstruowane w próżni. Wiele osób wspomoże obronę prawdy, jeśli będzie widziało realne szanse na pozytywny efekt. Walka z patologiami społecznymi kosztuje wysiłek odpowiedni do skali tych zjawisk. Chcemy, żeby prawo dawało nam przynajmniej szanse na to, że wysiłek ten przyniesie efekt oraz żeby wspomagało osoby, które go już dziś podejmują.
    Dlatego przy możliwym zastrzeżeniu wobec naszego postulatu, brzmiącym - czy większość istotnych kłamstw da w ogóle wykazać - należy rzekomą troskę zastąpić działaniem koniecznym.

  7. Granice obowiązywania:
    Stanowione w Polsce prawo obowiązuje na terenie Rzeczpospolitej, jednak wobec niedefiniowalności granic ekonomicznych oraz informacyjnych organa państwa mają obowiązek do obrony przed fałszem na innych obszarach na tyle na ile dotyczy to jej interesu i leży w ramach jej możliwości. Przykładowo instytucje Rzeczpospolitej będą dopuszczalnymi prawem środkami dbały o to, żeby inne narody nie były celowo fałszywie informowane o Polsce, np. sąsiedzi o naszej rzekomo złej woli.


Przykłady:

  1. Nie chcemy, żeby ktokolwiek, jak przykładowo tzw. agencje public relation ani media posługiwały się propagowaniem fałszywych portretów medialnych w celu wprowadzenia do ważnych urzędów osób o innych celach i motywach niż te, które są przez nich oficjalnie przedstawiane. Dziś jest takie działanie prawnie dozwolone !

  2. Nie chcemy, żeby osoby pozostające na ważnych stanowiskach okłamywały nas co do swoich rzeczywistych motywów i celów sprawowania urzędu. Dlatego utraci mandat, kto wszedł w jego posiadanie przy pomocy udowodnionego okłamania wyborców oraz utraci urząd/stanowisko ten, komu udowodni się istotne okłamywanie innych, co do wypełniania przez niego zadań tego urzędu. Przykładem są obietnice wyborcze, jeśli można udowodnić, że nigdy nie miały być spełnione.
    Immunitety odnoszą się do osób wypełniających ważne funkcje, a nie tych, którzy w udawadnialny sposób tylko oszukują innych, że to czynią. Prawidłowa weryfikacja, czy rzeczywiście ma miejsce oszukiwanie co do samego celu zajmowania stanowiska nie narusza immunitetu i ma zawsze sens.

  3. Nie chcemy, żeby oczywiste i zawierające udowodnione kłamstwa działanie na społeczną szkodę pozostawało "zgodne z prawem", a "zgodność" ta była rozumiana wręcz jako jego ochrona prawna. Nikt nie ma i nigdy nie miał prawa okłamywać innych, także w sytuacjach, w których spisany polski kodeks tego bezpośrednio nie zabrania ! ( "Paremia lex retro non agit" nie odnosi się - dziesięcioro przykazań było znane wcześniej.)

  4. Popyt gra w rozwoju gospodarczym ważną rolę, dlatego nie należy dziwić się próbom wpływania na niego innym niż przez produkty same w sobie. Ścigany prawem ma być w Rzeczpospolitej wpływ wbrew dobrej wiedzy o fałszywości wizji jaką stwarza. Przykładem są oczywiste nadużycia reklam. Jest sprawiedliwe, jeśli sankcje są adekwatne do skutków złego działania.

  5. Utracić koncesję powinna firma medialna, której udowodni się celowe i z premedytacją w celu tworzenia fałszywej wizji usuwanie w swoim przekazie istotnych treści oraz przedstwianie pozostałych w wykoślawiony sposób. To dotyczy szczególnie sytuacji, w których straty społeczne są trudne do oszacowania, jednak fakt drastycznego okłamywania da się sądownie dowieść. Istotny jest dowód celowości działania wywołującego fałszywą wizję.

  6. W szczególności chcemy, żeby nie było w Polsce zgodne z prawem, ani możliwe wzajemne antagonizowanie grup społecznych przy pomocy propagowania fałszywej wiedzy o nich. Sam kodeks etyki dziennikarskiej jest wobec powagi zagrożenia niewystarczającym instrumentem.

  7. Przykładem jest także szczególna historyczna sytuacja Polski: Podczas, gdy odnośnie niższego szczebla zarządzania mamy środki prawne do walki z korupcją na stanowiskach posiadających większy wpływ zasadnicze nielojalności i nieuzasadnione potrzebą urzędu gry wpływów pozostają często poza zasięgiem własnej obrony prawnej państwa. Rzeczpospolita nie rozwiązała tym samym do dziś najistotniejszego problemu, który doprowadził do jej upadku w XVII wieku. Nielojalności takie bywają jako kłamstwo wobec sprawowanej funkcji niejednokrotnie łatwe, a czasami wręcz oczywiste w dowodzie. A jednak pozostają one częstokroć "dozwolone prawem", co czyni cały system prawa dziurawym, a niekiedy wręcz absurdalnym.


Wprowadzenie w życie:

Wiele dziedzin życia jest we współczesnym świecie zbudowanych na okłamywaniu innych ludzi, dlatego można spodziewać się oporu przed wprowadzeniem proponowanego prawa. Osoby przywykłe do oszukiwania innych w ramach swoich instytucji mogą odczuwać mimo dobrej woli zasadnicze bariery psychologiczne w samym zrozumieniu przedstawionego tu postulatu. Przyczyną jest częściowa degradacja pojęć. Podobnie może postulowane tu prawo karne powodować rozczarowanie różnych grup interesu. Przewidując te i inne trudności my niżej podpisani deklarujemy swoje poczucie osobistej odpowiedzialności za zjawiska społeczne w naszym otoczeniu zbudowane na fałszu i okłamywaniu innych, nawet jeśli nie damy rady ich zmienić. Będziemy w tym sensie oraz bez samosądu uznawać i stosować w ramach naszych możliwości postulowane tu prawo nawet zanim zostanie ono zatwierdzone przez oficjalne gremia.

Ten wniosek jest otwarty do podpisu dla każdego, kto się z nim solidaryzuje. Podpisy są jawne.

Informacje, podpisy, dyskusja ...
0