PRZECIW PUBLICZNEMU KŁAMSTWU


wersja 1.0      Warszawa, 15.01.2018   (poprzednie wersje) 
  1.0,         Warszawa, 15.01.2018
 


Do właściwych organów państwa, mediów
oraz do obywateli z prośbą o wsparcie

w tym do:
Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej,
Przewodniczącego Rady Ministrów,
Klubów Parlamentarnych w Sejmie


I Wniosek:

My niżej podpisani domagamy się od właściwych organów Rzeczpospolitej rozszerzenia Art.47 Konstytucji o dwa następujące punkty:

       
Art.47 pkt.2
Każdy ma prawo do odpowiadającej jego wiekowi i możliwościom rzetelnej wizji rzeczywistości, która go dotyczy.
                               
Art.47 pkt.3
Instytucje Rzeczpospolitej dbają o to, żeby jej obywatelom oraz innym osobom pozostającym w zasięgu ich działania nie był przekazywany istotnie fałszywy obraz rzeczywistości.
                               

Podobnie domagamy się rozszerzenia prawa karnego o artykuł poddający sankcjom karnym celowe przekazywanie społeczeństwu istotnie fałszywego obrazu rzeczywistości.

       
Art.286 a
Kto celowo i wbrew dobrej wiedzy inspiruje u dużej grupy ludzi wytworzenie istotnie fałszywego obrazu rzeczywistości podlega sankcji biorącej pod uwagę ewentualne negatywne skutki jakie takie działanie powodowuje lub karze ograniczenia wolności od trzech miesięcy do dziesięciu lat.
                               

Nazywamy tu te dwa postulaty skrótowo oraz symbolicznie: 1. "prawo do publicznej prawdy" oraz 2. "karalność publicznego okłamywania".


II Wyjaśnienie:

  1. Jaka prawda

    Człowiek ma z natury prawo do rzetelego i prawdziwego obrazu świata, a szukanie prawdy jest jego sposobem poznawania świata, bez którego nie byłby w pełni sobą. Na użytek tego tekstu rozumiemy pod pojęciem prawdy najpełniejszy i najbardziej rzetelny opis pochodzący z ludzkiego poznania  (1) 
      Człowiek często myli się w swoim poznaniu, więc nie mamy tu na myśli prawdy odnoszącej się do spełnienia funkcji zdaniowej w systemie logiki formalnej, jak wg. logika Alfreda Tarskiego, lecz raczej tę czysto ludzko prawdę, jak ją najlepiej rozumiemy zdając sobie sprawę z jej ułomności. Odpowiada ona prawdzie sądowej, tj. temu, co zgodnie z regułami rzetelnego procesu sądowego da się sądownie stwierdzić.  



    Zarówno posiłkowanie się w określeniu prawdy sztywnymi definicjami, jak i próby określenia jej przez społeczną większość (demokracja) nie zawsze były udane - prowadziły do fałszywych ideologii lub do usunięcia osobistej odpowiedzialności. Pełna prawda zawsze była i pozostanie nadal dopiero do odkrycia, bo taka jest kondycja ludzka, która nakazuje jej szukać. Z tego powodu nie da się zbudować systemu społecznego bezpośrednio na prawdzie, bo sama jej definicja będzie zawsze niewystarczająca i dopiero w powstawaniu. Postulowane nowe prawo obchodzi tę trudność nie zajmując się w ogóle prawdą jako taką, lecz jedynie jej fałszowaniem, a to z kolei da się często łatwiej zweryfikować. Proponowane prawo broni prawdy zwalczając fałsz i nie wnikając w to, jaka ona jest.

  2. Sankcjonowany tylko fałsz publiczny

    Człowiek często posługuje się nieprawdą w sferze osobistej np. aby bronić swoich wartości, gdy nie potrafi uczynić tego inaczej. (jak np. samookłamywanie). Zajmowanie się tym bezpośrednio przez aparat państwa, uczyniłoby życie nieznośnym. Nasz wniosek dotyczy tylko publiczego fałszu, tj. sytuacji, w której ktoś w udowodniony sądownie sposób celowo wprowadza publicznie duże grupy ludzi w błąd powodując tym dla nich istotnie straty lub krzywdy. Indywidualna i subiektywna z natury prawda każdego człowieka pozostaje tym wraz z prawem do własnych ocen i przekonań nietknięta oraz nie będzie ona stanowić kryterium fałszu, który chcemy ścigać.

  3. Rzetelna wizja rzeczywistości ważniejsza niż materializm

    Potrzeba prawdy jest dla człowieka bardziej fundamantalna niż konkretna korzyść lub strata, jaką powoduje jej brak. Proponowane nowe prawo wykracza dlatego poza Art.286 § 1 mówiący o powodowaniu u kogoś fałszywego rozporządzenia swoim mieniem. Chodzi nam nie tylko o dające się określić mienie, lecz o coś bardziej fundamentalnego - o wizję rzeczywistości. Nie chcemy, jako ludzie być przedmiotem niczyich manipulacji wiedzą, nawet jeśli ten ktoś wykaże, że byłoby to dla nas materialnie korzystniejsze. To oznacza, że mamy jako ludzie także prawo do klęski, jeśli jest nam ona pisana. Rozumiemy także, że współcześni specjaliści od zarządzania, dla których najchętniej pozostalibyśmy obiektami ich działań nie będą mieli łatwo, żeby ten warunek spełnić. Niemniej jest on niezbywalny, a jego niespełnienie prowadzi wcześniej, lub później do odmowy współpracy.

  4. Do winy wystarcza dowód celowości i fałszu

    Powodowanie u innych fałszywej wizji rzeczywistości nie wymaga pełnej świadomości skutków, ani świadomości winy, ani dowodu rzekomych nie przynależnych mu korzyści, jakie miałby osiągnąć. Do kwalifikacji wg. proponowanego Art.286a wystarcza dowód: celowości działania i wiedzy o istotnej fałszywości przekazu.

  5. Czy kłamstwo publiczne można udowodnić ?

    Kłamstwa w sferze publicznej nie są konstruowane w próżni. Wiele osób wspomoże obronę prawdy, jeśli będzie widziało realne szanse na pozytywny efekt. Walka z patologiami społecznymi kosztuje wysiłek odpowiedni do skali tych zjawisk. Chcemy, żeby prawo dawało nam przynajmniej szanse na to, że wysiłek ten przyniesie efekt oraz żeby wspomagało osoby, które go już dziś podejmują.

  6. Działanie prawa wstecz

    Proponujemy, żeby nowe prawo działało z rozsądnym ograniczeniem także wstecz. Ogranicznie oprze się na ocenia faktu, czy i na ile skutki dawnego fałszu pozostają dziś aktualne.

    Nie działanie prawa wstecz zasadza się na argumencie, że nikt nie może odpowiadać za naruszenie reguł, których nie znał, bo nie były one wtedy, gdy miał je naruszyć podane. Niemniej w tym przypadku mamy do czynienia z wyjątkiem, bo sprawcy trudno jest powiedzieć, że nie wiedział, że nie należy innych okłamywać. Wynika to z zasady spójności oznaczającej że prawo karne bronić miało w swoim zamiarze zawsze ludzi przed celową, niezasłużoną krzywdą. Kto publicznym celowym kłamstwem spowodował u innych istotną krzywdę i o tym fakcie wiedział, nie może uzasadniać dziś, że miał wtedy do wyrządzania krzywdy innym prawo.

    Nie chcemy w szczególności, żeby oczywiste i zawierające udowodnione kłamstwa działanie na społeczną szkodę pozostawało "zgodne z prawem", a "zgodność" ta była rozumiana wręcz jako jego ochrona prawna. Nikt nie ma i nigdy nie miał prawa okłamywać innych, także w sytuacjach, w których spisany polski kodeks tego do tej pory bezpośrednio nie zabraniał !

  7. Czy sankcje karne są adekwatnym środkiem

    Proponowane odpowiadające wyrządzonej krzywdzie sankcje karne dotyczyć mają także osób prawnych, jak przykładowo firmy medialne. Jeśli tylko sankcje byłyby mniejsze zostałyby uwzględnione w rachunku ekonomicznym nie powodując rezygnacji z kłamliwych przekazów. W przypadku osób fizycznych sąd powinien zwrócić uwagę na kłamstawa zakorzenione w pewnych środowiskach, które po prostu z przyczyn koniunkturalnych pielęgnują fałszywe wizje świata nie zawsze je sobie uświadamiając. Fakt ten, jak i duża rozpiętość kary otwiera szerokie pole do społecznego namysłu, co wyroki mogłyby inicjować. Karę wymierzoną człowiekowi rozumieć należy jako wsparcie przywracające go społeczności, od której się swoimi działaniami oddalił.

    Publiczne kłamstwo jest na tyle horrendalnym absurdem, że trzeba się mu przeciwstawić.



III Przykłady:

  1. Społeczeństwo wiedzy

    Zawarte w tym punkcie przykłady dotyczą społeczeństwa informacji, którego najistotniejszym elementem jest prawidłowa cyrkulacja wiedzy. Manipulowanie tą cyrkulacją i propagowanie fałszu nie były objęte do tej pory prawem. Niemniej ich znaczenie będzie rosło.

    Nowe techniki społeczeństwa informacji otwierają możliwości automatycznej kontroli publicznych treści. Jednak nie mogą te mechanizmy degenerować się w propagowanie fałszu, jak dzieje się to z pobudek politycznych często obecnie, bo oznacza to dramatyczne manipulowanie całymi społeczeństwami. Przykłady: wykoślawanie lub unicestwianie dialogów na forach społecznościowych przez boty, przez sztuczne powielanie użytkowników z fałszywą identyfikacją lub ogólniej celowe profesjonalne trollowanie, tworzenie "fake news", astroturfing i inne metody profesjonalnego kłamstwa.

  2. Media

    Ten punkt rozumieć można jako podpunkt poprzedniego. Nie chcemy być wprowadzani celowo w błąd co do naszych zasobów, praw i możliwości przez osoby lub instytucje (media), które zajmują się zawodowo rozpowszchenianiam treści i podejmujemy dlatego ochronę przed manipulowaniem społeczeństwem przez media.

    W szczególności chcemy, żeby nie było w Polsce zgodne z prawem, ani możliwe wzajemne antagonizowanie grup społecznych przy pomocy propagowania fałszywej wiedzy o nich. Sam kodeks etyki dziennikarskiej jest wobec powagi zagrożenia niewystarczającym instrumentem.

     (2) 
      Przykładem niech będzie ocena Katastrofy Smoleńskiej, w przypadku której jedna połowa społeczeństwa ma utrzymującą się latami dramatycznie przeciwną wizję rzeczywistości niż druga. Nie wnikając w to, czyja jest prawdziwa stwierdzić można, że pół polskiego społeczeństwa uległo dramatycznej manipulacji medialnej, bo nasze oceny tej katastrofy pochodzą najczęściej z mediów. Proponowanym prawem karnym nie chcemy wykluczyć słusznego spierania się, lecz odwrotnie - wspomóc je wykluczając te osoby lub firmy medialne, którym sądownie dowieść można, że celowo wprowadzały w błąd. Dla pełności rozwiązania powinien być taki proces sądowy przekazywany publicznie, a kara pochodzić powinna nie z autorytetu sądu, lecz z widocznego publicznie, udowodnionego fałszu.

     

    Ponieść sankcje karne powinna osoba, lub także utracić koncesję powinna firma medialna, której udowodni się celowe i czynione z premedytacją w celu tworzenia fałszywej wizji usuwanie w swoim przekazie istotnych treści oraz przedstwianie pozostałych w wykoślawiony sposób. To dotyczy szczególnie sytuacji, w których straty społeczne są trudne do oszacowania, jednak fakt drastycznego okłamywania da się sądownie dowieść. Istotny jest dowód celowego działania wywołującego istotnie fałszywą wizję.

  3. Wolność przekonań a propaganda

    Każdy ma prawo do własnych przekonań oraz do ich głoszenia. Zabronione i ścigane prawem ma jednak być propagowanie poglądów, w wypadku których głoszącemu da się udowodnić, że wie o ich fałszywości.

    Przykładem niech będą niektóre religie. Przedstawianie czyichś nawet najgłębszych przekonań jako udowodnioną prawdę prowadzi na manowce ideologii. Proponowane prawo przywraca rozróżnienie między tym w co wierzymy, a tym, co jest udowodnioną sądownie prawdą lub fałszem. Rozróżnienie to, prawidłowo pielęgnowane niesie ludziom wolność. Nie mogą czyjeś gwarantowane prawem do wolności przekonania oznaczać celowe okłamywanie innych. Miejscem do efektywnego stwierdzenia czy do takiego celowego okłamywanie dochodzi jest sąd.

  4. Fałszywe ideologie

    Proponowane dwa nowe artykuły Konstytucji nakładają na państwo obowiązek ochrony przed fałszywą ideologią, która mogłaby prowadzić do agresji na Polskę, jak i wewnątrz Polski jednej grupy ludzi przeciwko drugiej. Chcemy jako naród unikać tragedii fałszywych ideologii jakie przytrafiły się innym narodom i prowadziły do wojen, zakładając, że nikt nie jest wolny od presji jaką tworzyć mogą współczesne techniki propagandowe.

  5. Oczernianie polityczne

    Oczernianie ludzi z podbudek politycznych jest w Polsce rozpowszechnione. Co prawda postulat zgodnie z którym "prawda obroni się sama" jest szlachetny, jednak brak sankcji karnych w przypadku oczerniania politycznego w zasadniczy sposób podważa rzetelność wyborów parlamentarnych. Uwzględnienie skali zjawiska oczerniania politycznego czyni zasadnym pytanie, czy po 1945, a w szczególności po 1989 miały w ogóle w Polsce miejsce jakiekolwiek rzetelne wybory do władz. Kontynuowanie tego stanu podważa legitymację prawną władzy w Polsce i prowadzi w kierunku anarchii.

  6. Fałszownie wyborów

    Nie chcemy, żeby ktokolwiek, jak przykładowo tzw. agencje public relation lub media posługiwały się propagowaniem całkowicie i cynicznie fałszywych portretów medialnych w celu wprowadzenia do ważnych urzędów osób o innych celach i motywach niż te, które są przez nich oficjalnie przedstawiane. Dziś jest takie działanie prawnie dozwolone !

    Obietnice wyborcze, jeśli można dowieść sądownie, że nigdy nie miały być spełnione są przestępstwem karnym, przed którego ściganiem nie chroni immunitetu, bo stawiany zarzut podważa słuszność prawną przyznania tego immunitetu.

  7. Transparentność

    Nie chcemy, żeby osoby pozostające na ważnych stanowiskach okłamywały nas co do swoich rzeczywistych motywów i celów sprawowania urzędu. Dlatego skutkiem proponowanego zapisu w Konstytucji muszą być efektwniej sformułowane i zapisane reguły transparentności, o które już dziś wiele osób zabiega.

    Utraci mandat, kto wszedł w jego posiadanie przy pomocy dowiedzionego sądownie okłamania wyborców oraz utraci urząd lub stanowisko ten, komu udowodni się istotne okłamywanie innych, co do wypełniania przez niego zadań tego urzędu.

  8. Fałszywa komercja

    Jako pojedynczy ludzie jesteśmy często bezbronni przed profesjonalnie zorganizowanymi naciskami na to jak wydajemy swoje pieniądze. Proponowane nowe prawo daje szansę na lepszą ochronę. Reklama nie może w istotny sposób okłamywać i takiego okłamywania nie da się uzasadnić wolnością gospodarczą, gospodarczym interesem ani nawykiem.

    Popyt gra w rozwoju gospodarczym ważną rolę, dlatego nie należy dziwić się próbom wpływania na niego innym sposobem niż przez produkty same w sobie. Ścigany prawem karnym ma być w Rzeczpospolitej wpływ wbrew dobrej wiedzy o fałszywości wizji jaką stwarza. Przykładem są oczywiste nadużycia wielu reklam. Jest sprawiedliwe, jeśli sankcje karne są adekwatne do skutków złego działania, w tym wypadku fałszywego rozporządzenia swoimi środkami.

    Dochodzenie swoich praw indywidualnych wobec fałszywej komercji wydaje się najczęściej nieopłacalne. Jednak w skali społecznej mamy do czynienie z potężnymi mechanizmami degenerującymi całe branże. Państwo jest powołane, żeby nas przed tymi zjawiskami bronić.


IV Kontekst historyczny w Polsce

Rzeczpospolita Polska nie rozwiązała do dziś problemów związanych z jej upadkiem w XVII wieku, do których jako jeden z najistotniejszych należy problem nielojalności (korupcja jest formą nielojalności). Nielojalność bywa jako kłamstwo wobec sprawowanej funkcji niejednokrotnie łatwe, a czasami wręcz oczywiste w dowodzie. A jednak nielojalności te pozostają obecnie często "dozwolone prawem", co czyni cały system prawa dziurawym, a niekiedy wręcz absurdalnym. Proponowanym nowym prawem staramy się wycigać oczywiste i konieczne wnioski z namysłu nad mechanizmami upadku Pierwszej Rzeczyspospolitej. Kto takich wniosków nie wyciąga utracił najprawdopodobniej samostanowienie. Dlatego należy spodziewać się, że próby wprowadzenia nowego proponowanego prawa będą oznaczały po części próby odzyskania przez Polskę samostanowienia.


V Kontekst globalny:

Powyższą propozycją nowego prawa Polska rzuca wyzwanie istotnym opartym na fałszu mechanizmom społecznym współczesnego świata, których problemu nikt do tej pory w pełni nie rozwiązał. Osoby i instytucje za nie odpowiedzialne będą się przed takim rozwiązaniem bronić, co oznacza, że znajdziemy na tej drodze zarówno istotnych nowych wrogów jak i nowych przyjaciół.

Dramatyczne okradanie całych społeczeństw, jakie ma obecnie miejsce na świecie jest możliwe tylko ze wsparciem w sferze informacji, tj. wsparciem medialnym. Aby zrozumieć ten machanizm zdać sobie trzeba sprawy ze sprzężeń zwrotnych łączących ludzką socjologię wraz z ośrodkami decyzji. Globalne fałszywe informacje powodują, że system tych sprzężeń degeneruje się, jednym sprzężenia te przynoszą automatyczny i niezasłużony materialny zysk, innym zaciskają się jak pętla na szyi. Można co prawda założyć, że fałszywe sprzężenia tworzone są częściowo celowo przez kryminalne państwa lub mafię, niemniej na wyżyszym poziomie abstrakcji wynikają one bezpośrednio z samej dopuszczalności fałszywej informacji, co oznacza, że w taki, czy inny sposób będą powstawać spontanicznie.

Jeśli natomiast publiczne kłamstwo obarczone zostanie konsekwencjami prawnymi odpowiadającymi skali skutków, to istniejesz szansa na pełne usunięcie kluczowych elementów wsparcia medialnego, a wtedy "złodziej zostanie nagi".

Należy zdawać sobie sprawę z potęgi tych sił. Jeśli przekazana w jednym miejscu prawdziwa informacja powoduje w innym miejscu stratę materialną dla pewnej grupy ludzi rzędu miliardów dolarów wtedy socjologia tej grupy ludzi samoistnie wytworzy tańsze siły społeczne, które temu przekazowi infromacji zapobiegną, z morderstwami politycznymi włącznie. Oczywiście siła ta łamać też może całe sądy, co podważy możliwość efektywnego egzekwowanie proponowanego prawa.  (3) 
  Aby zrozumieć w pełni wskazany mechanizm warto poznać i zrozumieć procesy ewolucyjne, jakie zachodzą obecnie na naszej planecie, niemniej do przedstawionego postulatu obrony prawdy nie jest to zrozumienie konieczne.  

Podobne napięcia mają przecież w Polsce już dziś po części miejsce.

Niemniej wygrywa spokojna i pełna świadomość problemu i jego rozwiązania, którą Polska może sobie i światu zaoferować. Mamy po temu warunki, żeby ją uzyskać i zachować, i sam ten fakt wygrywa.

VI Zobowiązanie

(obecnie w rozważaniu)


VII Podpisy:

Nasz wniosek jest otwarty do podpisu dla każdego obywatela Rzeczypospolitej.
Dodatkowe wyjaśnienia podane w przypisach nie są jego częścią. Podpisy są jawne i można je zawsze w zgodny ze zdrowym rozsądkiem sposób wycofać.
Wniosek może zostać poddany drobnym korektom lecz nie w jego zasadniczej treści.
Fałszywe podpisy będą ściagane.

Informacje, podpisy, dyskusja ... (jeszcze nie włączone, poparcie lub komentarz proszę wysyłać na adres zlisiecki@gmail.com )
Prawa autorskie © 2018  Z.Lisiecki