Wyznanie Wiary

(Declaration of Faith)       Z.Lisiecki wersja 0.3




1. Wierzę, że nie ma duchów, ani ducha ojca wszechmogącego, ani ducha matki, ani duchów zmarłych, ani zielonych ludzików, ani kosmitów na ziemi, lub innych zjaw, a potrzeba ogarniającej wszystko osobowości pochodzi z nadmiernej skłonności do projekcji stosunków między ludźmi na sfery spoza nich, która pomogła w powstania języka i kultury. Wierzę, że sens znajduje się między ludźmi, w twórczym wysiłku, lub estetyce, a nie w "zaświatach".

2. Wierzę, że nie ma żadnego "życia po śmierci", ani żadnych "ponownych narodzin", reinkarnacji, itp. a staroegipski pomysł wskrzeszenia wyraża tylko żal po śmierci bliskich.

3. Wierzę, że nie ma cudów, zjawisk nadprzyrodzonych, cudownych stworzeń świata, "niepokalanych poczęć", cudownego wpływu duchów, ani konstelacji gwiazd na losy ludzi, ani nie ma latających spodków. Wierzę, że przed wiekami pojęciem duchów i cudów posługiwano się w próbach ujęcia przenośniami psychologii, a ludzie rozpowszechniający obecnie wiarę w duchy i cuda to szarlatani.

4. Wierzę, że miłość jest we wszelkich jej formach ludzkim dobrem, a nie złem. Seks jest dobrem, jeśli jest dobrowolny i przyjemny, a złem, jeśli jest wymuszony i sprawia ból. Wierzę, że sztuczne blokowanie potrzeb erotycznych prowadzi do zboczeń seksualnych, a namawianie do niego innych jest niemoralne podobnie jak namowy w przeciwnym kierunku. Wierzę, że uniesienia erotyczne są sprawą prywatną wykraczającą poza społeczne kryteria dobra i zła, a poddawanie ocenie moralnej instynktów, a nie zachowań społecznych stawia ewolucję człowieka na głowie.

5. Wierzę, że chodzenie do przybytków, kłanianie się obrazkom, mamrotanie zaklęć z innej epoki, robienie krzyżyków oraz inne metody automanipulacji sumieniem nie mają nic wspólnego z religią, a są wraz z innymi zabobonami jedynie jej ośmieszeniem. Wierzę, że wiele postaci historycznych (także twórców religii) nazwałoby je bałwochwalstwem.

6. Wierzę że treścią religii jest życie w zgodzie z własnym sumieniem, a nie cudzym, a symbole tego faktu są wymienne. Wierzę, że kościoły powstają często z potrzeby ludzi do odciążenie sumienia, uczucia spełnionego obowiązku, a także niestety do budowania poczucia wyższości. Wierzę jednak, że taka wyższość nie ma nic wspólnego z moralnoscią, a bywa często wręcz jej zaprzeczeniem.

7. Wierzę, że należy unikać w wychowaniu dzieci płytkich manipulacji sumieniem (nawet w dobrej wierze), jak i podstawiania im zastępczych autorytetów (np.ojca), oraz wszelkich praktyk prania mózgu, jak np. namawiania ich do powtarzania w kółko zdań, które nie w pełni rozumieją.

8. Wierzę, że powieszenie na krzyżu nie odciąża (tym bardziej nie "odkupuje") niczyjego sumienia, lecz odwrotnie obciąża je. Powieszenie, ani inne metody kaźni nie są także ani przykładem do naśladownia ani nie wiążą się z miłością, a propagowanie podobnych skojarzenia to propagowanie zboczeń. Wierzę że śmierć na krzyżu nie jest szczytem ludzkiego cierpienia, o czym wie w Polsce wiele osób z doświadczeń własnej rodziny, czym jednak rzadko kto ma potrzebę się chwalić.

9. Wierzę, że nie ma książek najmądrzejszych, a wszystkie się nawzajem uzupełniają. Wierzę, że wiedza o starych rytuałach i skojarzeniach to najlepszy "wehikuł czasu", właściwy szacunek tradycji inicjuje poznanie, a fałszywy je ogranicza.

10. Wierzę, że życie powstało przez ewolucję opartą na doborze naturalnym oraz na samoistnym rozwoju, środkiem układu słonecznego jest słońce, a czas rodzajem autokorelacji. Ludzka psychika ukształtowała się na sawannie, jej nośnikiem jest mózg, a pojęcie duszy obecnie zdezaktualizowaną próbą ujęcia tego zjawiska. Wierzę, że nauka definiowana poprzez metodologię obserwacji, logiki i społecznego dyskursu prowadzi do najrozsądniejszych wyobrażeń o świecie jakie obecnie znamy, a wiara (czyli przekonanie) nie jest rzetelnym dowodem istnienia.

11. Wierzę, że gdzie logika nie wystarcza do poznania tam mistyka też nic nie wskóra i jest ta ostatnia jedynie rozpaczą systemu poznawczego.

12. Wierzę, że powstawanie nowej istoty ludzkiej następuje w dłuższym procesie, a nie nagłym "tchnieniem" w momencie zapłodnienia. Wierzę, że ludzkość poradzi sobie z zagrożeniami jakie stwarza możliwość manipulacji procesami reprodukcji gatunku i będzie te manipulacje stosować dla wspólnej pomyślności.

13. Wierzę, że serce (staroegipski pomysł na siedzibę emocji) pasuje jako symbol do współczesnego świata nie bardziej niż znaki zodiaku. Wierzę, że właściwym symbolem człowieka i jego jedności z naturą jest nie krzyżyk, lecz kółko. Kółko symbolizuje samoodniesienie (samoświadomość), powrót, związek z początkiem, a krzyżyk jest symbolem śmierci i końca.



-------------------------- (punkty dodatkowe)



14. Wierzę, że patriotyzm to odpowiedzialność za środowisko własnego pochodzenia, a wygrywanie interesów własnej grupy kosztem innej nie ma z tym nic wspólnego i jest (to ostatnie) dla współczesnego człowieka atawizmem zbrodniczego pochodzenia, a jego propagowanie jest przestępstwem.



15. Wierzę, że urojenia społeczne jak wiara w boga, przekonania o sterowaniu społeczeństwa przez obcych, syjonstów, masonów, prawicowe urojenia o zagrożeniu moralnosci, lewicowe ideologie o kapitalistach sterujących mediami, urojenia religijne prowadzące do terroryzmu itp. pochodzą z życia w sytuacji, w której człowiek musi domyślać się motywów innych, których nie zna i z którymi nie żyje w grupie 30-40 osobowej znanej mu z sawanny.



16. Wierzę, że własność jest formą odpowiedzialności, a innej własności wśród ludzi nie ma ! Wierzę, że bogacenie się kosztem innych jest niemoralne, nawet w przypadkach kiedy jest zgodne z prawem, choć pojęcia etyki nie wystarczą do oceny zjawisk gospodarczych.



Komentarze: forum



Copyright © 2004 Z.Lisiecki