Wyznanie wiary  (*) 
  Uwaga, ten tekst redefiniuje pojęcie religii. (zob.pkt."Wiedza")  


autor: Zbigniew Lisiecki,     wersja 1.0         (poprzednie wersje) 
  wiara0.1,         01.01.2004
wiara0.3,         04.04.2004
wiara0.4,         05.05.2005
wiara0.5,         07.05.2007
wiara0.6,         07.05.2007
wiara0.7,         07.05.2007
wiara0.8,         03.12.2008
wiara0.9,         03.05.2009
wiara1.0,         21.06.2009
wiara1.1,         09.09.2009
wiara1.2,         30.06.2015
wiara2.0,         03.08.2016
 


po polskupo polsku english english deutsch deutsch pa russkij по руccкий translate by google translate
pierwsze czytanie
rozwiń wszystko
zwiń wszystko
Pana/Pani komentarz
Zarejestruj się proszę
imieniem i nazwiskiem na
forum aby dodać swój komentarz.
  1. Wierzę, że nie ma duchów ,

    ani ducha ojca wszechmogącego, ani ducha matki, ani duchów zmarłych, ani zielonych ludzików, ani kosmitów na ziemi, lub innych zjaw, a uczucie ogarniającej wszystko osobowości pochodzi z projekcji stosunków między ludźmi na sfery spoza nich ( komentarz ).
    Wierzę, że sens znajduje się między ludźmi, w twórczym wysiłku, lub estetyce, a nie w "zaświatach".
    Poczucie sensu jest składnikiem ludzkiej kondycji, a odnoszenie go do innych gatunków, przyrody, gwiazd, etc. to nieporozumienie.

  2. Wierzę, że nie ma żadnego "życia po śmierci"

    ani żadnych "ponownych narodzin", reinkarnacji, itp. a staroegipski pomysł wskrzeszenia wyraża żal po śmierci bliskich. Wierzę, że nie ma cudów, zjawisk nadprzyrodzonych, cudownych stworzeń świata, "niepokalanych poczęć", cudownego wpływu duchów, ani konstelacji gwiazd na losy ludzi, ani nie ma latających spodków.
    Pojęciem duchów i cudów posługiwano się dawniej w próbach ujęcia przenośniami psychologii, a ludzie rozpowszechniający obecnie wiarę w duchy i cuda to szarlatani.

    Wierzę, że człowiek, który przeżył sprawiedliwie swoje życie nie ma potrzeby je powtarzać, tym mniej "wiecznie". "Życie wieczne" to puste hasło oparte na nieznajomości ludzkiej natury.

  3. Religia to wiedza o tym jak żyć w zgodzie z własnym sumieniem,

    a nie cudzym, a symbole tego faktu są wymienne.
    Czczenie "pozaziemskiego" autorytetu to nie religia, lecz przyzwyczajenie do anachronicznej dziś organizacji społeczeństwa. Składanie hołdu obrazkom, mamrotanie zaklęć z innej epoki, robienie krzyżyków jako metoda automanipulacji sumieniem mają z religią niewiele wspólnego, a są wraz z innymi zabobonami jedynie jej ośmieszeniem. Wiele postaci historycznych (także twórców religii) nazwałoby je bałwochwalstwem, czyli przedkładaniem symboli nad treść, którą miały początkowo wyrażać. Bałwochwalstwo traktuje kategorie etyczne jak przedmioty, co daje świadectwo to tym jak historycznie rozwijał się ludzki system pojęciowy.

  4. Uzasadnianie etyki duchami i cudami jest niemoralne

    bo zaprzecza własnej odpowiedzialności i odczuciu własnego autentycznego sumienia, które jest zawsze ostatnią instancją etyki. To ono ocenia czy wiara, przykazania i inne przekazy są etyczne czy nie.
    Kształowanie sumienia to nie manipulowanie nim, a szukanie jego zgodności z wiedzą. Podpieranie sumienia zasadami to proteza dla osób, które nie dojrzały do własnej odpowiedzialności i szukają jej u innych.

    Moralność buduje się na prawdomówności a sumienie na szczerości z samym sobą. Tych postaw nie da się zastąpić żadnymi przykazaniami, rytuałami, ani żadną "religią".

    "Handel" dobrym sumieniem przez rytuały jest niemoralny. Pochodzące z tzw. "religii" poczucie "wyższości moralnej" jest dowodem jej fałszu.

  5. Miłość jest ludzkim dobrem, a nie złem.

    Seks jest dobrem, jeśli jest dobrowolny i przyjemny, a złem, jeśli jest wymuszony i sprawia ból. Sztuczne blokowanie potrzeb erotycznych prowadzi do zboczeń seksualnych, a namawianie do tego innych jest podobnie niemoralne jak namowy w przeciwnym kierunku.

    Uniesienia erotyczne są sprawą prywatną wykraczającą poza społeczne kryteria dobra i zła, a poddawanie ocenie moralnej instynktów i uczuć w miejsce postaw stawia ewolucję człowieka na głowie.

    Nagabywanie do miłości jest stręczyciestwem, a "przykazanie miłości" oddaje w prymitywnej formie językowej przykazanie szacunku i wrażliwości.

    Zdrada małżeńska to nielojalność, lub kłamstwo uczuć, a nie uczucia do innych.

  6. Wiara to głębokie przekonanie,

    a nie deklaratywna tendencyjność służąca do omijania zdrowego rozsądku. Brak przekonania (wiary) i zadawanie pytań służy dociekaniu prawdy, a posługiwanie się autorytetem w namowie do rezygnacji z naturalnego sceptycyzmu jest nadużyciem.
    Wspomaganie uczuć deklaracjami i magicznymi symbolami jest słabością ludzkiego umysłu, a w nadmiarze samozaspakajania się może być oznaką choroby.

  7. W wychowaniu dzieci unikać należy manipulacji sumieniem

    nawet jeśli są czynione w dobrej wierze, jak i podstawiania im zastępczych autorytetów (np. zamiast własnego ojca), oraz wszelkich praktyk prania mózgu, jak np. namawiania ich do powtarzania w kółko zdań, które nie w pełni rozumieją.
    Dobre wychowanie łączy uczucia z rozumem, a indokrynacja rozrwa je.

  8. Powieszenie na krzyżu nie odciąża, ani tym bardziej nie "odkupuje" niczyjego sumienia,

    lecz odwrotnie obciąża je.

    Ukrzyżowanie oraz inne metody kaźni nie są ani przykładem do naśladownia ani nie wiążą się z miłością, a propagowanie podobnych skojarzenia to propagowanie zboczeń. Śmierć na krzyżu nie jest szczytem ludzkiego cierpienia, o czym wie w Polsce wiele osób z doświadczeń własnej rodziny, czym jednak rzadko kto ma potrzebę się chwalić. Traktowanie winy jak przedmiot do "odkupowania" przy pomocy czyjejś krwi to nieporozumienie mające swoje korzenie w zarzynaniu zwierząt, jako metodzie pozbywania się wyrzutów sumienia, zbliżonej do zjadania mózgu wroga jako metodzie na zwiększenie własnego rozumu.

  9. Nie ma książek najmądrzejszych,

    a wszystkie się nawzajem uzupełniają. Wiedza o starych rytuałach i skojarzeniach to najlepszy "wehikuł czasu", właściwy szacunek tradycji inicjuje poznanie, a fałszywy je ogranicza.

  10. Życie powstało przez ewolucję,

    środkiem układu słonecznego jest słońce, a czas rodzajem autokorelacji. Ludzka psychika ukształtowała się na sawannie, jej nośnikiem jest mózg, a pojęcie duszy obecnie zdezaktualizowaną próbą ujęcia zjawiska psychiki.
    Nauka definiowana poprzez metodologię obserwacji, logiki i społecznego dyskursu prowadzi do najrozsądniejszych wyobrażeń o świecie jakie obecnie znamy, a wiara (czyli przekonanie) nie jest rzetelnym dowodem istnienia.
    Wierzę, że gdzie logika nie wystarcza do poznania tam mistyka też nic nie wskóra i jest ta ostatnia jedynie rozpaczą i nadwyrężeniem systemu poznawczego.

  11. Powstawanie nowej istoty ludzkiej to proces, a nie nagłe "tchnienie"

    w momencie zapłodnienia.
    Wierzę, że ludzkość poradzi sobie z zagrożeniami jakie stwarza możliwość manipulacji procesami reprodukcji gatunku i będzie te manipulacje stosować dla wspólnej pomyślności.

  12. Serce pasuje jako symbol do współczesnego świata nie bardziej niż znaki zodiaku.

    Serce (staroegipski pomysł na siedzibę emocji) pasuje jako symbol do współczesnego świata nie bardziej niż znaki zodiaku. Pomyślniejszym symbolem człowieka i jego jedności z naturą niż krzyżyk jest kółko. -;) Kółko symbolizuje samoodniesienie, samoświadomość, powrót, związek z początkiem, a krzyżyk jest symbolem (cywilizacji) śmierci i końca.
    Pochodzące z przedawnionej hierarchicznej struktury społecznej odwoływanie się do "Pana", budowanie moralności strasząc karą po śmierci, czczenie imienia Amen   (-hotepa ?), pochodzące z kultu biogini Maat dziesiecioro przykazań, etc. to echa kultury starożytnego Egiptu i tylko tak można je prawidłowo zrozumieć.

  13. Władza Rzymu pochodzi ze zbrodni,

    a władza Watykanu publicznie wskazuje złodzieja podobnie jak obeliski z placu św.Marka.
    Pojęcia językowe kraść można podobnie jak złoto - im więcej tym łatwiej.
    Barbarzyństwo to nie fakt noszenia brody, lecz mordowanie innych narodów i kultur.

  14. Patriotyzm to szczególna wrażliwość i współodpowiedzialność za środowisko własnego pochodzenia,

    a wygrywanie interesów własnej grupy kosztem innej nie ma z tym nic wspólnego i jest (to ostatnie) dla współczesnego człowieka atawizmem zbrodniczego pochodzenia, a jego propagowanie jest przestępstwem.

  15. Urojenia społeczne o sterowaniu przez obcych pochodzą z życia w sytuacji, w której człowiek musi domyślać się motywów innych, których nie zna.

    Urojenia społeczne o sterowaniu przez obcych, syjonstów, masonów, prawicowe urojenia o rzekomym zagrożeniu moralności, lewicowe ideologie o kapitalistach sterujących mediami, urojenia religijne prowadzące do terroryzmu itp. pochodzą z życia w sytuacji, w której człowiek musi domyślać się motywów innych, których nie zna i z którymi nie żyje w znanej mu z sawanny sytuacji 30-40 osobowej grupy.

  16. Własność jest formą odpowiedzialności,

    a ich wzajemne rozrywanie prowadzi do nadużyć.
    Wierzę, że bogacenie się kosztem innych jest niemoralne, nawet jeśli jest zgodne z prawem, choć pojęcia etyki nie wystarczają do oceny zjawisk gospodarczych.
    Gromadzenie środków bez wizji czemu one mają służyć jest oznaką psychologicznej słabości, a nie siły.


Copyright © by the author, evot.org 2013